Jak informują zagraniczne media, w Banku Spółdzielczym w Skierniewicach doszło do przejęcia 400 milionów złotych z konta podobnego do giełdowego Bitfinexu. Dochodzenie jest rzekomo powiązane z kolumbijską mafią narkotykową. Bitfinex nie potwierdził, ani nie zaprzeczył doniesieniom.

Źródła podają, że skonfiskowaniu uległa rzekomo zdefraudowana kwota 400 milionów złotych z belgijskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych podczas budowy swojej ambasady w Demokratycznej Republice Konga.

Bank Spółdzielczy w Skierniewicach
Bank Spółdzielczy w Skierniewicach

Prokuratura prowadzi dochodzenie w sprawie powiązań kont z dwoma przedsiębiorstwami. Jedna z firm prawdopodobnie zarejestrowana jest w okolicach Pruszkowa. Mówi się, że kieruje nią osoba pochodzenia kanadyjsko-panamskiego. Drugą zamieszaną w aferę firmą, ma być kierowana przez obywatela Kolumbii i Panamy. Oba interesy mają ponad 1,27 miliarda złotych zdeponowanych na swoich kontach.

Jak podaje Bloomberg, drugie zgłoszone konto, ma być powiązane z Bitfinex. Pod koniec 2017 roku światło dzienne ujrzały dokumenty, z których wynikało, że Bitfinex kieruje swoich klientów na konto skierniewickiego Banku Spółdzielczego.

skierniewice

Na forum Bitcoin.pl, jeden z użytkowników giełdy Bitfinex stwierdził, że w ubiegłym tygodniu doszło do jego przesłuchania:

Zeznawałe o tym w sprawie Crypto sp. Z oo, ponieważ przysłali mi pieniądze z Bitfinex i ich konta zostały zablokowane.

Aktualne doniesienia wzbudzają podejrzenie, że istnieje jakieś powiązanie pomiędzy Panama Crypto sp. z o.o. a sieciami handlu narkotykowego. W obecnej chwili nikomu nie przedstawiono żadnych zarzutów, a prokuratura oczekuje współpracy Europolu i Interpolu.

Od chwili publikacji doniesień, Bitfinex nie odpowiedział na prośbę Cointelegraph o odniesienie się do sprawy.

Afera w skierniewickim Banku Spółdzielczym
3.4 (68%) 5 votes