Jeden z członków zarządu Szwajcarskiego Banku Narodowego (SNB) stwierdził, iż kryptowaluty nie konkurują z tradycyjnymi walutami fiat. 

Andrea Maechler dodała, że cyfrowe środki rozliczeniowe pochodzące z sektora prywatnego są lepsze i mniej ryzykowne w porównaniu do tych oferowanych przez bank centralny.

Podczas wydarzenia w Zurychu Maechler powiedziała:

Pieniądze cyfrowe banku centralnego dla ogółu społeczeństwa nie są konieczne, aby zapewnić sprawny system płatności detalicznych bezgotówkowych.

Nie przyniosłoby to praktycznie żadnych korzyści, ale spowodowałoby nieobliczalne ryzyko w odniesieniu do stabilności finansowej, podważając wypróbowany i przetestowany system dwupoziomowy.

Członkini Szwajcarskiego Banku Narodowego zaznaczyła, że balonik kryptowalut został napompowany do tego stopnia, że znacznie przewyższył ich rzeczywiste przeznaczenie. Meachler dodała, że pieniądze jako waluta, muszą być stabilną jednostką rozliczeniową i prawdziwie realnym środkiem wymiany handlowej.

Jej zdaniem, cyfrowe waluty w postaci Bitcoinów w żaden sposób nie spełniają powyższych wymogów ze względu na ogromną zmienność cen. Bitcoin, który pod koniec grudnia kosztował 20 000 dolarów, przeszedł dramatyczną zmianę wartości. W obecnej chwili wyceniany jest na trochę ponad 6 604 dolary, co oznacza spadek o blisko 3,5 procent w ciągu jedynie 24 godzin.

Inne kryptowaluty wcale nie radzą sobie lepiej. Ethereum, które na początku wyceniono na ponad 1400 dolarów, spadło od listopada do 370 dolarów. Piąte miejsce zajmuje Litecoin, który w grudniu kosztował 360 dolarów, by w obecnej chwili spaść do 113 dolarów.

Mimo ogromnych niestabilności cen, Jon Matonis, będący współzałożycielem Fundacji Bitcoin, uważa, że Bitcoin nie jest żadną bańką. 

Tom Lee, szef działu badań w Dundstrat Global Advisors, sądzi, że Bitcoin osiągnie cenę 91 000 dolarów do marca 2020 roku. Jego zdaniem, rozkwit rynku kryptowalutowego jest kwestią kilku lat.

Kryptowaluty nie są konkurencją dla waluty fiat?
5 (100%) 1 vote