W ostatnim czasie wiele banków wprowadziło restrykcyjne ograniczenia względem klientów inwestujących w kryptowaluty. Po aferach z kartami kredytowymi  i zamykaniu kont przez jeden z największych polskich banków (mBank), przyszła pora na odwrót. Mniejsze instytucje finansowe wychodzą naprzeciw inwestorów. 

Może się wydawać, że większość banków rezygnuje z współpracy z klientami kryptowalutowymi. Nic bardziej mylnego. Podczas gdy duże instytucje finansowe się wycofują, w ich miejsce wchodzą mniejsze banki, oferując poza klasycznymi usługami z zakresu obrotu cyfrowymi środkami, porady dla początkujących graczy.

Falcon Bank i Vontobel to dwa szwajcarskie banki, które wyróżniają się na tle swoich większych ,,kolegów”. Dzięki statusie prawnym opartym na własności prywatnej, sprzeciwiają się aktualnemu, anty-kryptowalutowemu trendowi. Podobne usługi świadczy Bank Fidor w Niemczech i Bank Frick w Liechtensteinie.

Jak informuje przedstawiciel Frick Banku:

Istnieje ryzyko, ale są też naprawdę duże możliwości. Wiemy, co robić z perspektywy bezpieczeństwa, więc jest to wielka szansa dla takich banków jak my. Większe banki były „przestraszone” kryptowalutami, ponieważ ich nie rozumieją, czują się zagrożone.

Powód dla których większość banków wycofuje się z transakcji kryptowalutowych, jest bardzo prosty. Kryptowaluty stanowią niebezpieczną konkurencję dla instytucji finansowych. Potrzeba jednak wsparcia banków, by rozwój cyfrowej technologii nie spowolnił. Małe banki zdają się to rozumieć, oferując krypto-usługi dopasowane do potrzeb poszukujących wsparcia, klientów.

Małe banki szansą dla kryptowalut
5 (100%) 1 vote