Dwa tygodnie po wejściu w życie koreańskich przepisów zakazujących anonimowego handlu kryptowalutami, przyszła pora na analizę efektów nowelizacji. Zgodnie z raportami banków, tylko 8% inwestorów przestraszyło się grzywien za anonimowy obrót cyfrowymi pieniędzmi. 

Jak informowaliśmy w jednym z poprzednich wpisów, Korea Południowa wprowadziła restrykcyjne regulacje dotyczące anonimowych transakcji kryptowalutowych z niezarejestrowanych kont. Zgodnie z najnowszymi doniesieniami, prawnymi modyfikacjami nie przejęła się zdecydowana większość inwestorów. Jak wynika z analiz koreańskich banków, tylko 8% kontrahentów uzupełniło swoje konta o prywatne dane.  Z 1,7 miliona profili, tylko 140 tysięcy zostało zweryfikowanych.

W Korei Południowej aż huczy od kryptowalutowych skandali. W ostatnim czasie odkryto, że maile wyłudzające tokeny z giełd kryptowalutowych, pochodziły z koreańskich serwerów. Zgodnie z informacjami udzielonymi przez wywiad, wartość ukradzionych środków można szacować na miliard wonów południowokoreańskich.

O tym, jak rynek koreański zareaguje na zmiany prawne w kolejnych tygodniach, będziemy informować na bieżąco.